Top
  >  Polskie Zakątki   >  Dlatego kocham Szczecin
Kto mnie zna, wie, że ponad wszystko kocham podróżować. Niezmiennie, od lat, wyjazdy dają mi szczęście absolutne oraz bezcenne poczucie wolności. Mogę zrezygnować z nowych ciuchów, torebek, butów, kosmetyków i gadżetów, (do których zresztą  mnie nie ciągnie), mogę nie chodzić do kina i zapomnieć o gadżetach ale rok bez kilku wyjazdów uznałabym za czas zmarnowany. Wciąż pozostaje tyle do odkrycia!
Będąc przez ponad rok na emigracji, zrozumiałam, gdzie czuję się najlepiej na świcie. Ogromna tęsknota (nie do opisania dla kogoś, kto jej nie zaznał) za miastem rodzinnym, wszystkim co znane i lubiane, sprawiła, że wreszcie zrozumiałam, gdzie chciałabym osiąść. Mieszkamy tu już od 2 lat i mamy się dobrze:) Czy szybko odnaleźliśmy się w nowej-starej rzeczywistości? Nie, pół roku nam zajęło by na powrót przywyknąć. Czy da się mieszkać w Polsce i odkładać pieniądze na pasje? Oczywiście! Czy żałujemy powrotu do Polski? Ani przez chwilę. Czy warto było spróbować słodko-gorzkiej emigracji? Jasne, to właśnie takie doświadczenia uczą pokory, wzbogacają, dają perspektywę i otwierają oczy – o ironio, to w Irlandii zrozumiałam, że nader wszystko kocham Szczecin;)
Od powrotu, mam wrażenie, że odkrywam Szczecin na nowo, zachwycam się rzeczami, na które wcześniej nie zwracałam uwagi, radują mnie najprostsze spotkania, okoliczności, zmiany pór roku, wiosna (jak nigdy dotąd). Cudownie jest wracać z podróży do bezpiecznej przystani. Odnaleźliśmy swój Przylądek Dobrej Nadziei, czego życzę każdemu.
Słowa piosenki stylizowanej na przedwojenną
(tylko nie zapominajmy, że przed wojną Szczecin należał do Niemiec!)
                         Kocham Szczecin
Pytam młodą dziewczynę, czemu mieszka w Szczecinie, i Szczecin wybrała z tysiąca miast.
A odpowiedź dziewczęcia, to szczecińska piosenka, piosenka o życiu każdego z nas.
Tutaj chodziłam do szkoły i śniłam młodzieńcze sny.
  Tutaj płynęły wesoło beztroskie jasne dni.
  I tutaj po raz pierwszy kochałam kogoś z was.
  Dlatego kocham Szczecin jak żadne z innych miast.
  Dlatego kocham Szczecin jak żadne z innych miast.
Pytam młodą dziewczynę, czemu mieszka w Szczecinie, i Szczecin wybrała z tysiąca miast.
A odpowiedź dziewczęcia, to szczecińska piosenka, o wszystkim, co w sercu każdego z nas.
  Słońce przegląda się w Odrze, pozłaca lustrzaną toń.
  Huczy syrena gdzieś w porcie, i rośnie domów sto.
  Bawią się w parkach dzieci, rumiana każda twarz.
  Dlatego kocham Szczecin jak żadne z innych miast,
  Dlatego kocham Szczecin jak żadne z innych miast.
  Bawią się w parkach dzieci, rumiana każda twarz.
  Dlatego kocham Szczecin jak żadne z innych miast,
  Dlatego kocham Szczecin jak żadne z innych miast.
Za co zatem kocham Szczecin, jak żadne z innych miast?
  1. Za panoramę, która rozpościera się przed każdym, kto wjeżdża Trasą Zamkową do miasta
  2. Zapach czekolady nad Odrą 🙂
  3. Za knajpki (zwłaszcza grecką) na Bulwarze Piastowskim
  4. Za horyzont utkany dźwigami i masztami portowymi
  5. Za to, że nikt nie wie, gdzie znajduje się centrum – istnieje kilka sprzecznych wersji;)
  6. Za zabytkowe wille-pałacyki i stare ogrody Pogodna (mogłabym tam spacerować bez końca)
  7. Za Wały Chrobrego (jedyne takie w Polsce!)
  8. Za zieleń wdzierającą się do miasta – za Dolinę Siedmiu Młynów, Jezioro Głębokie, Las Arkoński, Wzgórza Bukowe i Jezioro Szmaragdowe.
  9. Za to, że Parkiem Kasprowicza można dotrzeć do Puszczy Wkrzańskiej na mój rodzinny Osów.
  10. Za dawne poniemieckie wioseczki z urokliwymi kościółkami (z kamienia lub cegły), poprzyklejane z wszystkich stron do miasta – dziś dzielnice rozległego Szczecina (Osów, Mierzyn, Warzymice…)
  11. Za rowery miejskie (oby powstawało coraz więcej stacji!)
  12. Za kamienice w paryskim stylu (w końcu to ten sam architekt!). Za ich wieżyczki, ornamenty, płaskorzeźby, ozdobne balkoniki… – gdyby jeszcze ich mieszkańcy się zmienili…
  13. Za Finały Regat The Tall Ships Races oraz wszelkie wydarzenia z tym związane
  14. Za wiosenny rozkwit – od krokusów na Błoniach, poprzez magnolie (Szczeciński Szlak Magnolii), wiśnie, kwiaty kasztanowców (które o dziwo zawsze wyrabiają się do matury;)), słodkie akacje aż w końcu róże (Różanka w Parku Kasprowicza) – Szczecin kwietnie całym sercem.
  15. Za liczne skwerki, parki i placyki (uwielbiam ten obok Teatru Polskiego – jego potencjał jest wciąż niewykorzystany!).
  16. Za najstarsze kino świata (działające nieprzerwanie od ponad 100 lat), w którym można napić się lampki wina
  17. Za zamek Książąt Pomorskich, który góruje nad nowym-starym miastem – niestety skromniutkim.
  18. Za lipcowe Jarmarki Jakubowe
  19. Za atmosferę i jesienne kolory Cmentarza Centralnego – III największego w Europie i jednego z większych na świecie
  20. Za stosunkowo nieduże korki w porównaniu do innych miast
  21. Za rejsy po Odrze
  22. Za to, że wyścig szczurów nie jest tu tak odczuwalny, jak w innych większych miastach
  23. Za kontrowersyjny budynek filharmonii, który zdobyła kilka międzynarodowych nagród
  24. Za „rzut beretem” od Bałtyku
  25. Za sierpniowy festiwal sztucznych ogni Pyromagic
  26. Za panoramiczną kawiarnię Café 22
  27. Za lokalne piwo w Browarze Wyszak, Starej Komendzie i Nowym Browarze
  28. Za kasztanowce przy Alei Wojska Polskiego
  29. Za spacery: Aleją Fontann, przez Plac Grunwaldzki, dalej Jana Pawła II aż do urzędu i na Błonia
  30. Za wieczory z podróżnikami na Wydziale Nauk o Ziemi Uniwersytetu Szczecińskiego
  31. Za plażę (nie bałtycką!) na Wyspie Grodzkiej i nową marinę (w ogóle za wszelkie dobre zmiany zachodzące na Łasztowni)
  32. Za lokalną przekąskę – pasztecika szczecińskiego z Wojska Polskiego;)
  33. Za kawę na Jasnych Błoniach (od pana z rowero-wózkiem – o niemal każdej porze roku!)
  34. Za najlepszą kaczkę w mieście w cieszącej się wieloletnią tradycją Restauracji Jin Du
  35. Za szczecińską Wenecję (kajaki)
  36. Za prezent od Wrocławia – Krasnoludka Życzliwka 😉
  37. Za symetryczne aleje platanów na Jasnych Błoniach o każdej porze roku
  38. Za sklepienie Kościoła Pw. św. Jana Chrzciciela
  39. Za ogniska nad Jeziorem Głębokim oraz na Polanie Harcerskiej
  40. Za podświetloną (po zmroku) na niebiesko Trasę Zamkową (i ciekawy streetart na jej przęsłach)
  41. Za Muzeum Techniki i Komunikacji
  42. Za wąwozy w okolicy szczecińskiej Gubałówki (oraz karczmę i łyżwy)
Katedra Św. Jakuba
Zamek Książąt Pomorskich
Rejs Kapitanem Cookiem po Odrze
Gryf – symbol Szczecina i odmalowany Urząd Miasta
Pod arkadami dawnego ratusza (dziś Muzeum Miasta Szczecina)
Fragment naszego skromnego nowego-starego miasta
Jezioro Szmaragdowe w Puszczy Bukowej
Szczecińska Wenecja
Szczecińska Wenecja
Wały Chrobrego – wizytówka miasta
Zamek Książąt Pomorskich
Złota jesień na Cmentarzu Centralnym – widok na kaplicę

Trasa Zamkowa nocą

 

Nie bójcie się Szczecina położonego na wygnajewie Polski;) Zaglądajcie do zielonej stolicy Zachodniopomorskiego! Wszyscy nasi goście powtarzają, jak wiele zmieniło się w ostatnich latach. Na lepsze oczywiście:)
Jeśli chcesz się dowiedzieć, gdzie zjeść w Szczecinie, zapraszam tutaj – mój osobisty ranking 🙂

Comments:

  • 26 października 2018

    Trzeba się wybrać…

    reply...

post a comment