Top
  >  Posts tagged "blog zew przygody"

Podróże są w modzie. Na palcach jednej ręki mogę zliczyć znajomych, którzy nie podróżują, natomiast nie nadążam za tymi, którzy złapali bakcyla. Chwilami mam wrażenie, że w tych czasach podróżują wszyscy.

Wolicie wschody czy zachody? A może oba zjawiska wydają Wam się tandetne i oklepane? Z racji tego, że jestem śpiochem i mam problemy z porannym wstawaniem, nie pozostaje mi nic innego, jak cieszyć się zachodami. A już najbardziej lubię światło

Mam ostatnio ogromny apetyt na Polskę. Wstyd przyznać, ale nigdy nie byłam na Helu, nie płynęłam tratwą po Dunajcu ani nie przekroczyłam granic województwa Lubelskiego. O Podlasiu i Białowieży nie wspominając. Nie znam Śląska ani Gór Świętokrzyskich, w Krakowie spędziłam

Wydawałoby się, że już lepiej być nie może. W niedziele okazało, że i owszem, może (czyżby rekompensata za pełen dramatów początek?). Los znów zaczął nam sprzyjać. I choć jeziora Bohinj i Bled były planowane od początku, tak pełnego wrażeń dnia

Już dawno temu przekonaliśmy się, że nie ma nic lepszego w podróży niż spędzanie czasu z miejscowymi. A że odwiedzaliśmy moją przyjaciółkę z podstawówki, która od roku mieszka w Słowenii w ramach wolontariatu, nie mogliśmy chyba lepiej trafić. Spędziliśmy przeuroczy weekend

Meksyk na własną rękę Termin 20.01-10.02.2018r Ilość dni na miejscu: 21 Koszt biletów lotniczych : 6000 złotych za nas oboje w 2 strony liniami KLM na trasie Berlin – Amsterdam - Mexico City Mexico City – Amsterdam - Berlin Tabela dziennych wydatków w Meksyku Waluta: Peso MXN