Top
  >  Wiersze   >  Wielbłąd

Wielbłąd – zwierzę nietuzinkowe

sucholubne, ciepłolubne
leniwe, czterokopytne
czasem trochę marudne.
A jednak jednogarbnie wytrwałe
na piaskach Sahary wytrzymałe
zwykle dumnie kroczące
ogonem muchy odpędzające.
Nie pogardzi plackiem pszennym
ni ciastkiem i ni owocami,
gdy wodę zgromadzi,
zużywa oszczędnie,
rozsądnie, stopniowo wchłaniając,
dystansowo się ubezpieczając.
Gdy noc gwieździsta nadchodzi
i na pustyni powietrze się chłodzi
czas…nagle wolniej upływa…
dromader wraz z karawaną odpoczywa.
Siedząc przy ognisku i pijąc herbatę,
poganiacz za uchem swe zwierzę drapie.
Wielbłąd lubi gdy człek tak go pieści,
lubi też słuchać arabskich opowieści.
Leżąc tak pod gwiazdami,
wielbłąd pochłania się marzeniami…
(jedno pytanie: czy wielbłąd marzy?)
ach, pewnie na piaskach pustyni
czasem mu się zdarzy…
Fajki wodnej aromat unosi się wokoło
uspokaja i usypia…idą spać
Melodia instrumentu ucicha…
Wielbłąd zaś sił w nocy nabierze
i gotów będzie
takież to przystosowane, nietuzinkowe zwierzę.
(wiersz autorski z kwietnia 2010r.)

post a comment