Top
  >  Ateny   >  Ateny i Peloponez, czyli odwiedziny u zaprzyjaźnionego Greka
Dobrze mieć znajomych w świecie! Można się odwiedzac! Mam to szczęście. że mam Malwinę a Malwina zna Stavrosa;) Zastanawiałyśmy się, gdzie by tu wyjechać i spontanicznie kupiłyśmy bilety (autokarowe!) do Aten – przygoda wzywa!
Stavros ugościł nas jak dwie królowe, zabrał nas nad morze – do Tolo, skąd robiliśmy wypady łodzią na pobliskie wysepki. Raj na ziemi i niemal zero turystów. W Tolo odpoczywają Grecy i to się czuje. W drodze powrotnej do Aten, zatrzymaliśmy się w Nafplio (dawnej stolicy) oraz w Mykenach. Przejechaliśmy nad Kanałem Korynckim. Odwiedziliśmy port w Pireusie. W samych Atenach zostałyśmy oprowadzone po mistrzowsku a greckie potrawy, które wieczorami Stavros nam gotował były nieziemskie! Nie zapomnimy tego nigdy!
Szkoła filozofii
a w tym szklanym budynku odbija się niczym w lustrze Akropol 🙂
Parlament Grecji w Atenach
Odpoczynek w cieniu ateńskiego ogrodu, wszędzie „grały” cykady – cudowna melodia 🙂
Katedra uległa zniszczeniom w czasie trzęsienia ziemi już kilkanaście lat temu, do dziś jest odbudowywana – jak wiadomo, Grecy nie lubią się spieszyć:) Bo po co?!
Dzielnica Plaka usytuowana jest u stóp Akropolu.
pchli targ niczym wyspa skarbów 🙂
odpoczynek w cieniu drzew (lub w klimatyzowanym kościołku:))
stara agora
wspinamy się na Akropol
stoliczki taverny na stopniach schodów
koty też cenią sobie sjestę
tylko usiąść w takiej knajpce i delektować się grecką kuchnią 🙂
Spotkanie
obserwowane przez leniwego psa:)
właściciel postarał się o przyjemny klimat
a my ciągle pod górkę…
Dyskusje
między budynkami na horyzoncie widać wzgórze Likabetus
ze Stavrosem – najweselszym Grekiem świata, tuż pod Akropolem:)
kwitnąca agawa
kościółek bizantyjski w pobliżu akropolu
Trasa zaplnowanej wycieczki: Ateny – Tolo (5 dni relaksu) – Nafplio – Mykeny – Kanał Koryncki – Ateny
Następnego dnia udaliśmy się na południe do Tolo, niewielkiej miejscowości położonej nad morzem, ok 2 godzin od Aten. Tam spędziliśmy 4 piękne dni:) To tutaj Grecy lubią przyjeżdżać na odpoczynek. Od zgiełku i hałasu Aten. Na wyspach zbyt wielu turystów. A w Tolo głównie Grecy!
cisza, spokój, pusto…czyli siódma rano na plaży 🙂
z widokiem na greckie wyspy
Słoneczko dopiero wstaje, ale my już idziemy korzystać z uroków Morza Śródziemnego 🙂 Nie ma co się lenić! Zresztą noce dawały popalić – upał taki, że człowiek przyklejał się do poduszki!
dla urozmaicenia czasu wynajmujemy rower wodny i płyniemy na Wyspę Koronisi…
Cyprys
opuncje
Kościół Apostołów! Te małe świątynie spotkać można chyba na każdej greckiej wysepce:)
 Płyniemy dalej, tym razem na wysepkę Romvi.
Ahoj panie kapitanie! Przejmujemy stery z Malwinką;)
Kolejny dzień, kolejne atrakcje. Wybrałam się na samotny spacer po Tolo
wszędzie piękne, soczyście pachnące kwiaty
hibiskus
Zachwyt nad rzeczami małymi
Postanowiłam wspiąć się na wzgórze, by zobaczyć panoramę okolicy, jak widać było warto się pomęczyć:) Zawsze warto!
Najpierw odpoczynek (po zadyszce) w cieniu, w progu greckiego kościółka:)
napawanie się widokami…
samowyzwalacz uhonorował moją wspinaczkę:)
śródziemnomorski domeczek
Kozy! (kiedyś jak na starość zamieszkam w Grecji też będę takie hodować;))
I znowu rejs! Tyn razem na wyspę Daskalio.
Cudownie było wskoczyć na główkę do tej lazurowej wody! Wprost z motorówki!
popołudniowy spacer po Tolo
w oddali Wysepka Koronisi, która towarzyszyła nam każdego dnia
nasz ostatni wieczór w Zatoce Argolidzkiej
Małe rybki gavros – tylko skropić cytryną i pałaszować!
Świeże owoce morza – mniam! palce lizać! uwielbiam 🙂
grillowana ośmiornica – rewelacja
Mina mówi wszystko;) greckie winko…tylko degustować!
A wtedy dużo łatwiej wczuć się grecki klimat i zatańczyć Zorbę 😉
a my lubimy tańczyć!
Jak co wieczór biesiadujemy, w greckim stylu i z rozmachem:)
muzykanci z Tolo – i jak tu nie tańczyć?!?
Śpiewamy 🙂 A Stavros dorwał się do gitary i zrobił niezłe show:)
Opuszczamy już Tolo i udajemy się do Nafplio…
panorama dawnej stolicy
Nafplio było pierwszą stolicą nowożytnego państwa greckiego
Zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie!
Postanowiliśmy odpocząć na nabrzeżu, pięknym jak w Chanii na Krecie
(na wysepce w oddali zameczek!)
Sjesta
 w restauracjach pustki
trudno się dziwić gdy na dworze upał ponad 40 stopni
Mykeny – starożytne miasto greckie, niegdyś ośrodek kultury mykeńskiej
za nami w oddali ruiny pałacu
Na zdjęciu tzw. cyklopie mury. Po obejrzeniu eksponatów w klimatyzowanym muzeum, już tylko mi chciało się zwiedzać zamek, tak więc sama wybrałam się na eksplorację.
I znów nie żałowałam, panorama okolicy była oszałamiająca! Czasem cieszę się, że jestem uparta 😉
Tym razem nie samowyzwalacz a sympatyczny pan z Rumunii cyknął mi pamiątkowe zdjęcia:)
pod słynną Lwią Bramą
Pędząc nad Kanałem Korynckim!
Znów w Atenach
Ponownie w Atenach, kolejny dzień wrażeń – wjeżdżamy kolejką na wzgórze Likabetus.
skąd rozpościera się panorama Aten
Pod moją prawą ręką (którą jak zwykle wymachuję) jak się dobrze przypatrzeć, widać Akropol 🙂
Grecka świątynia na greckim wzgórzu musi być! 🙂 Orea!
Najlepsza ekipa, najlepszy przewodnik jakiego można mieć! Dziękujemy Stavrosie!:)
Akropol a za nim Pireus 🙂
Ostatni dzień. Akropol zostawiłyśmy sobie na deser:)
za nami Erechtejon – poświęcony Posejdonowi i Atenie
a na horyzoncie znowu Likabetus – najwyższe wzgórze Aten
Historia tych budowli budzi respekt. Na Akropolu można poczuć się wyjątkowo!
Za mną kariatydy:)
z widokiem na ateńskie dachy! 🙂
Za nami wspaniały Partenon, zbudowany w V w p.n.e. na cześć bogini Ateny – patronki miasta. Zdjęcie to, zrobił nam a później wysłał mailem przemiły Turek Arif, dziękujemy!
Na warcie – chyba najgorsza robota na świecie (upał, grube ciuchy i stagnacja)
pałac prezydencki
jakaś młoda mamusia przyszła ze swym szkrabem zrelaksować się do parku:)
w Ogrodach Narodowych niedaleko placu Syntagma
Droga powrotna pełna już tylko szalonych i bardzo romantycznych przygód:) Może kiedyś o nich napiszę. Tutaj, w Igumenicy, nasz prom miał postój, to stąd popłyniemy do samej Ancony..
Spodobał Ci się ten post? Polub nas na Facebooku i bądź na bieżąco!:) Niebawem ciąg dalszy!

Comments:

  • 16 sierpnia 2012

    Kochana Dario,
    bardzo dobry opis mojego kraju zarówno dla wszystkich którzy już go odwiedzili jak i dla mnie. Czuję dumę przez to co napisałaś, jestem dumny, że jesteś moją przyjaciółką. Mam nadzieję, że wkrótce się spotkamy w tym samym gronie, wraz z Malwiną w Atenach. Dziękuję bardzo
    Stawros Kotsonis

    reply...
  • 16 sierpnia 2012

    Kochany Stavrosiku, pisanie o Grecji, mojej drugiej ojczyźnie to czysta przyjemność 🙂 To ja dziękuję za gościnę w Twym przemiłym mieszkaniu i cieszę się, że po tylu latach jeżdżenia do Hellady, w końcu miałam możliwość poznać prawdziwego Greka 🙂

    reply...

post a comment