Top
  >  Sycylia   >  W Barokowej Dolinie Noto
z 14 listopada
Nazajutrz,  w hostelu w San Leone na śniadaniu byliśmy jedynymi gośćmi – to pewnie norma o tej porze roku. Sympatyczny Sycylijczyk – właściciel obiektu, przygotował nam po pysznym cappuccino i podał ciepłe rogaliki z dżemem. Przy okazji zagadywał nas i podpytywał o ceny mebli w Polsce oraz pensję profesorów na uczelniach;)
Z tego co zrozumieliśmy, planuje zrobić porządny remont swojej Villi – hostelu i chyba bardziej opłaca mu się pewne rzeczy sprowadzić od nas:) Na koniec poprosił nas o adresy polskich stron internetowych, na których mógłby zamówić dobrej jakości meble…:) Po śniadanku zapakowaliśmy manatki do bagażnika i podjechaliśmy zobaczyć plażę południowej Sycylii w Agrigento 🙂 Kiedy nasze oczy, nacieszyły się już widokami, ruszyliśmy prosto na Ragusę. Musieliśmy pokonać 130 km, a że na tym odcinku nie ma autostrady i jedzie się przez miasteczka na wybrzeżu, trochę to trwało. Zaraz jednak przekonacie się, dlaczego było warto!:)
plaża w okolicy Agrigento (południe wyspy)
Nasza trasa: Agrigento – Ragusa – Modica – Noto – Mesyna (w sumie około 380 km)
Agrigento – Ragusa (132 km – prawie 3 h jazdy ze względu na brak autostrady na tym odcinku)

Docieramy do celu!

RAGUSA W CIEPŁYM ŚWIETLE DNIA
„Ragusa warownym grodem, bogate miasto, które szczyci się antycznymi korzeniami; tutaj kupcy z całego świata przychodzą i odchodzą”
Idrisi – berberyjski geograf i podróżnik z XI wieku
Jedno z ośmiu późnobarokowych miast Doliny Noto, odbudowanych po 1693 roku na miejscu aglomeracji zniszczonych w wyniku trzęsienia ziemi i wpisanych wspólnie na listę UNESCO
Miasto założone zostało przez Sykulów, rodowitych mieszkańców Sycylii. Z czasem, greccy kolonizatorzy zepchnęli ich w głąb lądu. Można przyjąć, iż jego historia dzieli się na tą z przed wielkiego trzęsienia ziemi w 1693 r. i po. Podczas odbudowy, osadę zrekonstruowano w dwóch różnych kierunkach, w ten właśnie sposób powstały dwa centra: nowe Ragusa Superiore i stare Ragusa Ibla.
Do Ragusy warto wybrać się przede wszystkim ze względów widokowych! Spacer po jej obu starówkach – średniowiecznej oraz barokowej – jest obowiązkowy i dostarcza wiele ochów i achów niemal na każdym kroku 🙂 My zaczęliśmy od tej drugiej, tzw. Ragusa Ibla, akurat gdzie zaparkowaliśmy.
Idąc w stronę katedry i Piazza Duomo…
Plac katedralny Ragusy zupełnie różni się od tych, które widzieliśmy do tej pory –  jest podłużny – otoczony barokowymi kamienicami z jasnego budulca, zachwyca zdobieniami! Dzięki temu, całość sprawia wrażenie klarownej i przestronnej 🙂
Katedra św. Jerzego w Ragusie
delektujemy się pięknem i bogactwem baroku
Piazza Duomo w słońcu miała jeszcze więcej wdzięku!
Te burzowe chmury odrobinę nas straszyły, mieliśmy farta – odeszły bokiem i deszcz nas ominął 🙂
pastelowa uliczka
brama parku miejskiego Giardino Ibleo
 Latem na pewno mieszkańcy wypoczywają tu w bezcennym cieniu 🙂
ozdobna roślinność ogrodu Ibleo
Cała Ragusa położona jest na dwóch wzgórzach i częściowo w niecce między nimi, przemierzając ją, trzeba pokonać wiele schodów i trochę się napocić:) Miasto otoczone jest rozległymi dolinami Cava San Leonardo oraz Cava Santa Domenica
Ogród Ibleo znajduje się na skraju barokowego miasta z  malowniczym widokiem na okolicę.
Przykuwa uwagę 🙂
maszerujemy dalej, odkrywając sekretne zaułki i zakątki
widok na Ragusę Superiore z Ragusy Ibla
Wspinamy się wyżej i wyżej by popatrzeć odrobinkę na dachy 🙂
A także na lazurową kopułę katedry
Zakręcone, wąskie uliczki Ragusy Ibla to pozostałości średniowiecznego układu miasta. Po trzęsieniu, jego nowszą częśćzaprojektowano na planie ośmioboku, z szerokimi ulicami.
Kierujemy się na drugie wzgórze,
mijając po drodze barokowe kamienice.
Krótka przerwa w pokonywaniu setki schodów, prowadzących do Ragusy Superiore.
Kolejna niebieska wieżyczka 🙂
W Ragusie nie można się nie zakochać! Rzuca urok na każdego gościa!
Pomału kierujemy się do samochodu, przed nami wciąż wiele wrażeń!
Trzeba przyznać, że spacer z jednej części miasta do drugiej zajmuje ładnych kilka godzin – ale czy nam się spieszy?
Ragusa blasku promieni prezentowała się wyśmienicie! Stąd łatwiej było zauważyć jej średniowieczny charakter z poprzyklejanymi do siebie domami, które w XVII wieku nacechowane zostały barokowymi elementami lub z konieczności odbudowane w tym właśnie stylu.
Ostatnie westchnienie i jedziemy dalej!

Ragusa – Modica (ok 15 km, pół godziny jazdy przez góry)

MODICA O ZACHODZIE SŁOŃCA
Udało się! Zdążyliśmy jeszcze na zachód słońca do Modiki! 🙂
Stragan z koprem włoskim i innym lokalnym zielskiem 🙂
Castello di Modica króluje nad miastem
ostatnie promienie tego cudownego dnia
Modica to kolejne z miast Val di Noto, odbudowane po trzęsieniu i wpisane na UNESCO.
Z początku byłam pewna, że najbardziej spodoba mi się w Ragusie. Wiele o niej słyszałam i czytałam… Kiedy jednak zobaczyłam Modikę, zakochałam się bez pamięci:)
Na początek postanowiliśmy odwiedzić tutejszy teatr (z zewnątrz niepozorny i nijaki)
Zapada zmierzch, a my zapuszczamy się w gmatwaninę uliczek! Wspinamy się wyżej i wyżej niezliczonymi stopniami i oczywiście podziwiamy dachy!
Brama z charakterem 🙂
W końcu naszym oczom ukazuje się pierwsza z katedr – Duomo di San Giorgio i jej stylowa barokowa fasada
Moja miłość do Modiki pogłębiała się wraz z ciemniejącym niebem.
A ten widok wrył mi się w pamięć jak żaden inny! Ślicznie oświetlone miasto położone w rozległej dolinie… Chcę tam wrócić!
Uliczka Modiki
Odkrywanie miasta po zmroku może być równie ekscytujące!

Dom narodzin poety Salvatore Quasimodo, który w 1959 r otrzymał Nagrodę Nobla z literatury.

I druga katedra tego bajkowego miasta – Duomo di San Pietro
Pod koniec naszej wieczornej eksploracji, zdecydowaliśmy się skosztować słynnej azteckiej czekolady z Modiki 🙂
Przygotowuje się ją według specjalnej receptury – palce lizać! Pochodzi z czasów dominacji hiszpańskiej na Sycylii. Ci, jak wiadomo, sprowadzili ją z Ameryki 🙂

Modica – Noto (40 km, godzina jazdy)

 

NOTO POD GWIAZDAMI
decyzja by zajrzeć do Noto – zapadła spontanicznie
Na początek postanowiliśmy wzmocnić się (po super aktywnym dniu) pyszną pizzą na cienkim cieście, którą pochłonęliśmy w kilka sekund pod barokową fontanną przedstawiającą Herkulesa. Nie zdążyłam nawet uwiecznić tego na zdjęciu, tacy głodni byliśmy 😉
Kiedy już się nasyciliśmy, ruszyliśmy przed siebie główną aleją miasta – Vittorio Emmanuelle. Noto, kolejne z ośmiu późnobarokowych miast wpisanych na UNESCO, wydało nam się przy Ragusie i Modice, niezwykle eleganckie i dostojne!
Zbliżamy się do katedry 🙂 Dużo było tych katedr tego dnia, lecz każda z nich zupełnie inna i oryginalna!
Mitologiczne postaci podtrzymujące na swych ramionach balkony.
Noto, zwane perłą baroku sycylijskiego, posiada szerokie, przestronne ulice 🙂
Pod teatrem zebrała się akurat grupka wieczorowo ubranych dam i dżentelmenów 🙂 Za moment zaczynała się premiera sztuki Sorridere per Vivere („Uśmiechać się do życia„).
Teatr miejski zbudowany został w XIX wieku według projektu Cassarego.

Noto – Mesyna (ok 190 km, 2,5 godziny jazdy autostradą)

 

Na tym zakończyliśmy ten niesamowity dzień. Do domu wróciliśmy późno, sporo po północy! Byliśmy wykończeni ale bardzo usatysfakcjonowani 🙂 Teraz marzy mi się zobaczyć te pozostałe miasta z Doliny Noto!

Comments:

  • mama

    3 grudnia 2013

    Przeżyłam to raz jeszcze…Wciąż nie mogę uwierzyć,że zdołaliśmy zaliczyć te trzy piękne miasta w jeden dzień! Trudno byłoby mi wybrać,które z nich najpiękniejsze ale chyba Modica najbardziej mnie zachwyciła. Chciałabym tam jeszcze kiedyś wrócić i to nie tylko ze względu na pyszną czekoladę 🙂

    reply...
  • Anonimowy

    3 grudnia 2013

    Daria powiedz mi ile trwała Wasza podróż? 🙂 Miasteczka są cudowne, zapierają dech w piersiach. Świetne zdjęcie ze straganem z zielskiem 🙂 kiedy planujecie następną podróż i gdzie? 🙂
    PS. Maciej na włosy na głowie 😀
    Wajs

    reply...

post a comment