Top
  >  Sycylia   >  Spacerkiem po Mesynie
Nadszedł czas, by zaprezentować Mesynę! W trakcie ostatnich trzech miesięcy, bardzo się z nią zaprzyjaźniliśmy:) Codziennie zachwyca nas czymś nowym. Uwodzi nas jej położenie między górami a cieśniną.
Kiedy wstaje słońce, a wstaje tu codziennie bez zbędnego towarzystwa chmur (deszcze są rzadkie), człowiekowi aż chce się żyć 😉 Jest dość nowoczesna – zbudowana niemal od podstaw po wielkim trzęsieniu ziemi w 1908 r., rozległa (by dotrzeć komunikacją miejską z południa na północ, potrzeba około dwóch godzin) i przestronna. Ze względów bezpieczeństwa dominują niskie budynki, zwykle mają po 3-5 pięter. Idąc szerokimi ulicami, mija się figowce, palmy i drzewka pomarańczowe. Co prawda brakuje jej urokliwej starówki – którą niestety straciła w trzęsieniu, a w wielu miejscach napotkać można śmieci… Mimo, że ma swoje złe strony (jak każde miasto), trzeba przyznać, że życie płynie tu swojsko 🙂 Mieszkać w Mesynie polubiłam w zasadzie natychmiast! Uwielbiam włóczyć się po jej znanych i nieznanych zakątkach…
Piazza Duomo – w katedrze tej podziwiać można największe (na równi z Mediolanem) i jedne z większych w Europie organy
widok z placu katedralnego na Sanctuarium della Madonna di Montalto
Fontanna Oriona i wieża zegarowa katedry. Wieża ta, posiada największy na świecie mechanizm zegarowy,
z figurami wprawianymi w ruch każdego dnia w południe. W całym centrum rozbrzmiewa wówczas utwór Ave Maria.
na placu Antonello
galeria Vittorio Emanuele – to tutaj znajduje się nasza ulubiona pizzeria 😉
dziedziniec jednego z urzędowych budynków
teatr Vittorio Emanuele
promenada nad Cieśniną Mesyńską
marina i statua – Madonna della Lettera przy wejściu do portu
Fontanna Neptuna przy budynku urzędu miasta. Przed trzęsieniem fontanna ta znajdowała się w innym miejscu, Neptun zaś ustawiony był tyłem do morza. Podobno, to fala tsunami przestawiła go po wielkim trzęsieniu ziemi. Takie przynajmniej krążą legendy…
Obecnie Neptun – w mitologii rzymski bóg wód, ma na oku całą cieśninę, morze, port i Calabrię
kamieniczka
rdzawe kopułki w mauretańskim stylu
narożna kamieniczka
stojąc w starej bramie miasta – Porta Grazia, a w oddali morze i Kalabria…
Lato czy też jesień? Bo na pewno nie zima 😉
skwerek z figowcami nad samym morzem
 To często docelowe miejsce spacerów i spotkań mesyńczyków 🙂
panowie wędkarze
rybackie odcienie Mesyny 🙂
porcik jachtowy
W mesyńskim porcie ruch nigdy nie ustaje, promy do Kalabrii pływają co 20 minut.
San Martino – to chyba najbardziej elegancka i reprezentacyjna ulica Mesyny. Znajdują się tu liczne sklepy i butiki, a wieczorami przechadzają się wręcz tłumy ludzi. Czasem ciężko się przecisnąć, w związku z czym spacer przestaje być przyjemny…
Widok z cmentarza centralnego na miasto, cieśninę i stały ląd włoski 🙂
Cmentarz Centralny w Mesynie
Niedawno udaliśmy się tam po raz pierwszy, z czystej ciekawości.
Nie spodziewaliśmy się takich widoków. Sam cmentarz też jest bardzo ciekawy. Znajdują się tu piętrowe grobowce rodzinne. Nigdy wcześniej takich nie widziałam.
W tle budowla stylizowana na rzymskie ruiny.
jedna z bocznych uliczek miasta
zmierzając w stronę punktu widokowego
rzeźba na ścianie jednej z willi
a na dole w oddali port
tym razem Sanktuarium Montalto na wzgórzu po prawej
Kościół Chrystusa Króla z trzecim co do wielkości dzwonem we Włoszech
punkt panoramiczny – chyba najpiękniejsze miejsce do spotkań w plenerze
katedra widziana z punktu widokowego
esencja Mesyny
urokliwa willa – restauracyjka w pobliżu Kościoła Chrystusa Króla
pozostałości miejskich obwarowań
mesyński kociak:) żyją ich tu setki – ale to całe szczęście, gdyż przy tej ilości śmieci, po Mesynie z pewnością biegałyby szczury
jedna z niewielu tych wąskich uliczek
Mesyna widziana od strony portu
 
Jeśli ktoś ma ochotę poczytać o historii Mesyny, zapraszam TUTAJ

Comments:

  • 10 stycznia 2014

    Dzika, piękna Messina!!! … Też byłam zachwycona cmentarzem we Wloszech, jakkolwiek by to nie brzmiało! 😉

    reply...
  • 11 stycznia 2014

    Bardzo interesujący post. Dodaję Ciebie do mojej listy najlepszych blogów turystycznych: http://najlepsze-blogi-turystyczne.blogspot.com/. Na pewno jeszcze nie raz tutaj zajrzę. Pozdrawiam, Michalina.

    reply...
  • mama

    11 stycznia 2014

    Teraz inaczej odbieram ten reportaż-z zachwytem,niedosytem i łezką w oku. Piękne zdjęcia,szczególnie te z portu,z łódeczkami na tle kolumny.Oj,chciałaby dusz do raju..! A raj tak daleko..:)

    reply...
  • 11 stycznia 2014

    Bardzo dziękuję za te wszystkie pozytywne komentarze, Michalinie zaś, za miłe wyróżnienie mojej strony 🙂 Sprawiłaś mi wiele radości! Pozdrawiam!

    reply...
  • Anonimowy

    13 stycznia 2014

    Mam tylko jedno określenie – przepiękna. Naprawdę się nie spodziewałam 🙂 małe uliczki i widoki na port i cieśninę są cudowne. Twoja mama ma rację, jak w raju;)
    W.

    reply...

post a comment