Top
  >  Erasmus   >  Sycylijska sesja zdana!
Ostatnio mieliśmy trochę nauki i znów nie miałam czasu na pisanie postów. Już się nawet nie łudzę, zaległości skończę nadrabiać w Polsce. Wczoraj zdaliśmy czwarty, ostatni egzamin, który napawa mnie dumą odrobinę bardziej niż inne, gdyż był w języku włoskim Geografia economica 🙂 Nie był trudny, zwłaszcza, że profesor pozwolił nam wybrać sobie temat do omówienia.

Bez chwili wahania wybrałam turismo (turystykę) i po kilku zdaniach usłyszałam: „Va bene, basta„. Ogromna ulga, szczególnie po czterech godzinach czekania na swoją kolej…To czekanie wydawało się bardziej stresujące niż sam egzamin. Tak, tutaj w Mesynie, każdy egzamin jest ustny. Potem poleciałam jeszcze na 3 godziny włoskiego… Wczorajszy dzień był bardzo intensywny, ale i satysfakcjonujący. Włoski język służy mi obecnie równie często jak angielski! Jeszcze w grudniu nie wierzyłam, że podczas Erasmusa zacznę gadać. Długo się opierałam. Aż w końcu na jednej z lekcji nastąpił przełom i tak już zostało do dziś.
Do powrotu do Polski zostały nam niecałe 3 tygodnie! Czas znów zrobił nam psikusa! Mamy jeszcze co nieco do zobaczenia, w związku z czym w piątek ruszamy z Anną na kolejną autostopową wyprawę! Tym razem na zachód Sycylii! Tam, gdzie nas jeszcze nie było;) Przed nami 350 km w jeden dzień. Wyzwanie! Ciekawe czy się uda? Noclegi w Marsali mamy już częściowo dograne na Couchsurfingu. Planujemy zobaczyć, słynącą z produkcji soli i niegdyś z win Marsalę, średniowieczne miasteczko Erice, rybacko-portowe Trapani i kto wie, może coś jeszcze. Wyjdzie spontanicznie!

Comments:

  • Anonimowy

    12 lutego 2014

    Trzymam mocno kciuki Kochana i czekam na zdjęcia z wyprawy! 😉
    Wajs

    reply...
  • mama

    19 lutego 2014

    Gratulujemy pomyślnie zdanej sesji ! Powodzenia na zachodnim wybrzeżu,liczymy na kolejną fotorelację i ciekawostki z życia autostopowicza! Pamiętaj o piasku do mojej kolekcji.

    reply...

post a comment