Top
  >  Andaluzja   >  Road trip po Andaluzji. Toasty z widokiem na Most w Rondzie

W ostatniej chwili zdążyliśmy na zachód słońca w Rondzie. I całe szczęście! Dzięki temu, mieliśmy szansę podziwiać jej oszałamiający most w różnych odsłonach. Najpierw, w ostatnich promieniach słońca, następnie o zmierzchu, później o zmroku, aż w końcu w ciemnościach. Na punkcie widokowym siedzieliśmy ponad dwie godziny, turyści przychodzili i odchodzili, barwy się zmieniały, w międzyczasie nadeszła noc, a my piliśmy wino (kupione w jednej z bodeg Olvery), rozmawialiśmy i nie mogliśmy dosłownie oderwać wzroku… Też byście nie mogli..

Sama Ronda byłaby pewnie zwyczajnym, andaluzyjskim miasteczkiem, gdyby nie jej położenie i ów most. Ale jaki, nigdy wcześniej piękniejszego nie widziałam! Zbudowany w XVIII wieku, wysoki na 100 metrów, ozdobiony trzema łukami (nad środkowym znajduje się pomieszczenie, w którym niegdyś więziono zbrodniarzy), dominuje nad rzeką Guadalevin i łączy potężne ściany wąwozu. Kanion dzieli miasto na dwie odrębne części: starszą – arabską i nowszą – chrześcijańską, powstałą po rekonkwiście. Obie warte odwiedzenia, choć oczywiście to ta starsza, okazała się bardziej malownicza. Warto obejść Rondę możliwie dookoła i spojrzeć na Puente Nuevo z różnych perspektyw:)
Nasza trasa: Setenil de las Bodegas – Ronda (17 km, ok pół godziny autem)
Głównym plac w nowej części miasta
Pierwsze spotkanie z głównym bohaterem:)
Białe domki nad samą przepaścią
Udało się, w ostatniej chwili! Zaraz potem zachodzące słońce ukryło się w chmurach
Niewielki wodospad u stóp Puente Nuevo. Nic dziwnego, że sam Hemingway pisał o Rondzie w następujący sposób „Całe miasto, jak okiem sięgnąć, jest niczym innym, jak romantyczną kulisą teatralną”. Trudno się z nim nie zgodzić. Jej położenie i architektura zapadają w pamięć.
Jeden z wielu toastów z takim widokiem… Wspaniały wieczór w Rondzie!
Aż zastała nas noc

Nocne eksploracje wąwozu rzeki Guadalevin – chyba tylko po winie może przyjść taki pomysł do głowy;) Następnego ranka zastanawiałam się, czy to aby nie był sen…

Śniadanie mistrzów w Rondzie:)

Zaraz po obfitym śniadanku, udaliśmy się na spacer po Rondzie. Rzuciliśmy m.in oko na najstarszą arenę corridy w Hiszpanii (z XVIII w), ale nie wchodziliśmy do obiektu.
Kiedy doszliśmy nad przepaść, okazało się, że wąwóz całkiem zniknął we mgle!
Dopiero później, gdy zrobiło się cieplej, mgła zaczęła opadać. W tej odsłonie Puente Nuevo imponował jeszcze bardziej! Wyglądał niesamowicie, stanowiłby dobrą scenerię do thrillera;)
Tablica pamiątkowa poświęcona romantycznym podróżnikom
Zaułek w Rondzie
Kościół NMP przy urokliwym placyku Plaza Duquesa
Stare mury miejskie to pamiątka po Maurach
Wędrując opłotkami, podziwiamy Rondę z pobliskich łąk
Choć Ronda wydaje się być miastem trudnym do zdobycia, w przeszłości nieustannie przechodziła z rąk do rąk. Już od VI w.pn,e, urzędowali tu Celtowie, później Fenicjanie, Rzymianie,Wizygoci, Maurowie (wówczas nazywała się Izn-Rand Onda – do dziś zachowała się cała arabska dzielnica z murami, łaźniami, pałacami m.in. Casa del Rey Moro,), aż w końcu władzę przejęli Hiszpanie…
Ostatnie spojrzenie na most – tym razem od drugiej strony i pomału trzeba się żegnać
Nie ma czasu do stracenia, to nasz ostatni dzień w Andaluzji a w planach wciąż kilka punktów do odwiedzenia! Kierujemy się do hostelu Ronda Sol (w którym spaliśmy), zabieramy plecaki i ruszamy w dalszą drogę;) Przed nami wciąż mnóstwo przygód i pięknych widoków!
Niebawem relacja z ostatniego dnia w Hiszpanii, zapraszam serdecznie:) Wielkimi krokami zbliżamy się do podsumowania Road Tripu po Andaluzji! Zapraszam już wkrótce:)
Spodobał Ci się ten post? Polub nas na Facebooku i bądź na bieżąco!:) 

Comments:

  • Mama

    22 stycznia 2017

    Cudowne miejsce! Potwierdzam,że most obłędny-choć nie widzieliśmy go wieczorem. No i ta przygoda z mgłą-malarskie przeżycie. Po twoim poście jeszcze bardziej tęsknię za latem i słońcem południa. Nie mówiąc o Andaluzji… Ale błagam, skończcie z tymi niebezpiecznymi spacerkami po winie 🙂

    reply...
  • Anonimowy

    17 marca 2017

    Ronda jest wspaniała. Jedno z moich ulubionych miasteczek w Andaluzji 🙂

    reply...

post a comment