Top
  >    >  Kwiecień

Do położonej nad Atlantykiem Essaouiry dotarliśmy po zmierzchu. Nie zrobiliśmy żadnej rezerwacji i znów przez 1,5 godziny szwendaliśmy się po mieście z plecakami, szukając dogodnego miejsca na nocleg. Chcieliśmy zakotwiczyć tu na dłuższą chwilę, zwolnić tempo, nacieszyć się zapachem oceanu,

Marrakesz od pierwszych chwil nie przypadł nam do gustu. A może inaczej, to jego mieszkańcy nas rozczarowali. W przeciągu niecałej godziny, zrazili nas do siebie i wywołali chęć natychmiastowego odwrotu. Pogmatwane to miasto. Przez cały nasz pobyt na okrągło wzbudzało we mnie

"Najciężej jest ruszyć. Nie dotrzeć, ale ruszyć. Bo ten pierwszy krok nie jest krokiem nóg, lecz serca. To serce najpierw rusza, a dopiero nogi za nim zaczynają iść." W. Myśliwski  Maroko 2016