Top
  >    >  Październik

Na wylotówkę dojechaliśmy miejskim autobusem. Czekaliśmy w pełnym słońcu przy wjeździe na autostradę, łapiąc stopa i opaleniznę. Po niecałych 20 minutach zatrzymał się dostawczak, z którego wysiadł uśmiechnięty Rumun. Powiedział, że zabierze nas do samej Alba Iulii, ale  musimy zatrzymać

Prosto z Biertanu udaliśmy się do Mediasz. Stopa łapaliśmy dłużej ale trudno łapać, kiedy praktycznie nic przez wioskę nie jedzie;) W końcu zabrał nas młody chłopak, który co prawda po angielsku nie mówił, słuchał za to niesamowicie klimatycznej muzyki. Żegnając

Co czytam? Kogo śledzę? Reportaże, relacje, wspomnienia: reportaże Kapuścińskiego (Heban, Cesarz, Wojna futbolowa, Szachinszach… wszystkie!) reportaże Terzaniego (Powiedział mi wróżbita, W Azji, Koniec jest moim początkiem

"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw? – Trzeba tylko umieć je popełniać! A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień"   George Bernard Shaw Jesień w zamku Johnstown, Irlandia 2015