Top
  >  Kosztorys   >  Meksyk – kosztorys i podsumowanie
Meksyk na własną rękę

Termin 20.01-10.02.2018r

Ilość dni na miejscu: 21

Koszt biletów lotniczych : 6000 złotych za nas oboje w 2 strony liniami KLM na trasie

  • Berlin – Amsterdam – Mexico City
  • Mexico City – Amsterdam – Berlin
Meksyk na właśną rękę wyprawa

Tabela dziennych wydatków w Meksyku

Waluta: Peso MXN (1 euro = 22,36 peso)

Odwiedzane po kolei miejsca:

Miasto Meksyk – Piramidy w Teotihuacan Sanktuarium w Guadelupie – Puebla Cholula – lot do Cancun – Izamal UxmalCampeche Seybaplaya – Wodospady Roberto Barrio – PalenqueCalakmulLaguna BacalarTulumZatoka Soliman Cenote AngelitaCenote EscondidoCenote CristalCenote Multum HaCoba Wyspa Holbox – nocleg w pobliżu lotniska w Cancun – Miasto Meksyk i kanały Xochimilco

ile pieniędzy trzeba liczyć na 3 tygodnie w Meksyku
 Nasza trasa: miasto Meksyk i okolice
Przelot z Puebli do Cancun (ok 2 godziny)
Nasza trasa samochodem po Jukatanie

 

Drogą lądową przejechaliśmy w sumie: 2611 km

Średnia dzienna ilość wydatków na parę: 448,5 zł

Łączna suma wydatków za noclegi: 2973 zł

Średni koszt za nocleg: 141,5 zł / noc

Hotele i Air B&B, w których się zatrzymaliśmy:

Hotelik w Izamal
 Pokój w hotelu w Xpujil
Bungalow w Tulum

Łączna suma wydatków na posiłki: 2465.04 zł

Średnie dzienne wydatki na posiłki: 117,3 zł

Śniadanie – omlet i gorąca czekolada wg przepisu Majów
 Guacamole
 Ceviche z owocami morza
 Krewetki w cieście
Ryba w pomarańczach w przepysznym sosie
 Chelada – piwo z solą i limonką
Ostrygi z krewetką, tabasco i sokiem z limonki

Łączne koszta transportu za nas oboje: 976.33zł

Średnie dzienne wydatki na transport za nas oboje: 46,5zł

Koszt wypożyczenia samochodu na 2 tyg. z pełnym ubezpieczeniem w Avant Car: 2000 zł
Benzyna za 2 tygodnie na Jukatanie 473,5zł
Autostrada płatna na trasie: Cancun – Valladolid – Merida (za oba odcinki 450 peso = 88,2zł).

*naszym zdaniem lepiej jeździć mniejszymi drogami

Nasza fura

Inne środki transportu, którymi się przemieszczaliśmy:
-w Mieście Meksyk jeździlśmy metrem lub chodziliśmy pieszo (taxi są niebezpieczne)
-2 loty wewnątrz kraju:

  •  Puebla – Cancun (liniami Volaris – ok 336 zł za nas oboje)
  • Cancun – Miasto Meksyk (liniami Aero Mexico – ok 367 zł za nas oboje)

-2 rejsy – po lagunie Bacalar i kanałach Xochimilco
-prom na wyspę Holbox w 2 strony
-kilka razy taxi (m.in. w Puebli, z Choluli na lotnisko)

Taxi na Wyspie Holbox

Bilety wstępów do atrakcji  na parę: 953.01zł

Średnie dzienne wydatki na bilety wstępów za nas oboje: 45 zł
*w tym rejsy po Bacalar i Xochimilco

** wszystkie wstępy do ruin w Meksyku kosztują 70 peso od osoby (ale są haczyki, o których wspominałam we wcześniejszych postach np. gdy ruiny znajdują się w parku narodowym, za park też trzeba zapłacić, a czasem jeszcze za rezerwat)

 

Piramida Słońca w Teotihuacan
Piramida Wróżbity w Uxmal
Świątynia Inskrypcji w Palenque

Pamiątki i prezenty dla rodziny: 1165.88 zł

Zakupy (gł. woda mineralna, przekąski, alkohole) w marketach: 887,15zł
Średnie dzienne wydatki w marketach: 42,3zł

Koszta nadprogramowe: Ufff brak – uniknęliśmy nawet łapówek na drogach;)

 

Suma wszystkich wydatków na parę za 21 dni w Meksyku na przełomie stycznia/lutego 2018r
9 420 zł
*kwota nie obejmuje biletów lotniczych i wynajęcia samochodu
**Razem z biletami i autem wyszło 18 123 zł (to więcej niż wydaliśmy za 7 tyg. w Azji…)

Bezpieczeństwo: Nic złego nam się nie przytrafiło, ale oczywiście trzeba uważać jak wszędzie – na portfel, kieszenie, aparat, wydawaną w sklepie resztę…. Nie mieliśmy żadnych nieprzyjemności, ale też nie szukaliśmy guza – unikaliśmy wałęsania się po zmroku po podejrzanych zaułkach;) Grunt to zachować rozsądek! No i na każdym kroku można spotkać tam patrole policji.

Tydzień po powrocie z Meksyku w stolicy miało miejsce odczuwalne trzęsienie ziemi – nic dziwnego, w końcu Mexico City znajduje się w kalderze i z wszystkich stron otoczone jest wulkanami. Na szczęście nie tak poważne jak w listopadzie. Ciekawostką jest fakt, że w Meksyku istnieje komórkowy system alarmowy – kiedy ziemia zaczyna drżeć (a wiadomo, że takie trzęsienie „przesuwa się wzdłuż geologicznych fałd”), mieszkańcy, do których trzęsienie się zbliża otrzymują smsy, dzięki czemu zyskują od kilku – kilkudziesięciu sekund na ewakuację.

Oto jak się zachowywać w razie huraganu lub pożaru
Ceny naszym zdaniem: Zdecydowanie wyższe niż w Azji, przyjeżdża tam wielu Amerykanów, miejscowi są nastawieni by wyciągnąć od nich możliwie jak najwięcej. Koszt benzyny, spożywki i ciuchów bardzo podobnie jak w Polsce. Jedzenie uliczne niedrogie, jeśli człowiek stołuje się tam, gdzie miejscowi. Jedliśmy kilka przepysznych obiadów w przydrożnych zajazdach. Porcje ogromne, wszystko świeże i pachnące a jeszcze niekiedy darmową przstawkę nam podawano. Rewelacja!
Pamiątki cenowo wychodzą przyzwoicie – gdy człowiek trafia na meksykański bazar, nie ma pojęcia od czego zacząć, bo wszystko takie kolorowe i przyciągające wzrok – ma ochotę kupić WSZYSTKO. Musieliśmy zaopatrzyć się w dodatkową torbę sportową, żeby upchnąć prezenty i suweniry;)

Alkohol w barach dość drogi, zdziwiły nas ceny za szoty tequili i mezcalu – bardziej opłacało się kupić flaszkę w sklepie i popijać szoty na balkonie. W barach lepiej zamawiać drinki np. pinacoladę ale też zależy gdzie – na plaży w Tulum ceny z kosmosu – drink o 6 dolarów droższy niż w centrum.

Ceny piersi z kurczaka w Walmarcie (93 peso = 18 zł za 1 kg)
Najpiękniejsze chwile!
  • Podziwianie Miasta Meksyk z Torre Latinoamericana
  • Spacer Aleją Śmierci w Teotihuacan
  • Zachód słońca nad Miastem Meksyk podziwiany z Bazyliki w Guadelupie
  • Spotkanie z małpami w Calakmul
  • Rejs po Lagunie Bacalar
  • Skoki ze skały do Cenote Escondido
  • Wieczór salsy i muzyka na żywo w Tulum
  • Pływanie z żółwiami w Akumal
  • Nieśpieszny spacer po dżungli w Cobie
  • Homar i zachody słońca na Wyspie Holbox
  • Wędrówka płycizną do Punta Mosquitos
  • Słuchanie pieśni mariaczich na łajbie – rejs po kanałach Xochimilco
Miasto Meksyk u naszych stóp
Zachód słońca nad MC podziwiany z sanktuarium w Guadelupie
Calakmul
Relaks na Wyspie Holbox
Rejs po kanałach Xochimilco

Podsumowanie: Mogę śmiało stwierdzić, że nasza podróż poślubna była idealna! Zwiedziliśmy mnóstwo fascynujących, pod względem historycznym, kulturowym i przyrodniczym miejsc – to wspomnienia na całe życie! Niczego bym nie zmieniła. Kochamy aktywne wakacje, tak już mamy. Wtedy, może nogi aż tak nie odpoczywają, ale relaksuje się mózg:) Choć jak na miesiąc miodowy przystało – także na bezwzględne lenistwo poświęciliśmy parę dni;) To kolorowy, pełen kontrastów i gorących rytmów kraj, do którego już zawsze będziemy mieć sentyment:) Cieszę się, że udało nam się wreszcie przekroczyć Atlantyk i poznać również tą część świata. Meksyk warto zobaczyć, nie pozwólcie, by stereotypy i niepotrzebny strach Was odwiodły od kupna biletów!

Hasta la vista Mexico!

Comments:

  • 30 lipca 2018

    O rany,jak fajnie to wszystko podsumowałaś…Zaczytałam się i humor mi się poprawił:)Przed chwilą osa mnie dziabnęła :)A mimo to jest mi błogo, gdy czytam o rankingu ulubionych miejsc.I te piękne zdjęcia…Nawet jedzonko zachęca aby tam znowu pojechać!

    reply...
  • Anonimowy

    31 lipca 2018

    Super opis, lubię takie konkretne informacje. Wielkie dzięki!

    reply...
  • 1 sierpnia 2018

    Dzięki Mamo, my też byśmy chętnie wrócili w tamte strony, może następnym razem nad Pacyfik oraz do Oaxaca i San Cristobal… Wierzę, że jeszcze będzie okazja!:)
    PS współczuję osy!

    reply...
  • 1 sierpnia 2018

    Bardzo się cieszę i polecam się na przyszłość, dzięki!:)

    reply...

post a comment