Top
  >  Kraków   >  Co zobaczyć w Krakowie i jak przy tym nie zbankrutować
Wszystko zależy od tego, na jak długo przybyliście do naszej dawnej stolicy. My byliśmy pełnych pięć dni i choć zwiedziliśmy naprawdę sporo, wciąż mamy niedosyt:) Ale wychodzę z założenia, że lepiej jest zostawić sobie coś na zaś… 🙂

Cofnąć się w czasie i zwiedzić Wzgórze Wawelskie – ale wiecie, tak dokładnie… Nie tylko katedrę, renesansowy dziedziniec, czy taras z widokiem na Wisłę. Warto poświęcić czas na zamek (komnaty królewskie), grobowce polskich królów (koniecznie – już samo wnętrze romańskiej krypty św. Leonarda powala na łopatki!), muzeum oraz wspiąć się na wieżę katedry, by zobaczyć stare dzwony, w tym  słynny Dzwon Zygmunta (oraz Kraków z innej perspektywy). To w końcu nasze dziedzictwo narododowe 🙂 Nie zapomnijcie pogłaskać Smoka!

 

Zajrzeć na klimatyczny dziedziniec Collegium Maius Uniwersytetu Jagiellońskiego – jednej z najstarszych uczelni w Europie (1364 r) oraz do tutejszego muzeum. To nie tylko ciekawe zbiory ale przede wszystkim zabytkowe wnętrza – klimatyczna aula, biblioteka, dawna jadalnia, pokoje profesorskie czy skarbiec. Można przez chwilę poczuć się jak w Hogwarcie;)

 

Obcować z dziełami narodowymi w sukiennicach na rynku. Na pierwszym piętrze znajduje się Galeria Sztuki Polskiej XIX wieku (w niedziele wstęp darmowy). Można podziwiać tu wielkie obrazy Jana Matejki (jak „Hołd Pruski”), „Czwórkę” Chełmońskiego czy „Pochodnie Nerona” autorstwa Siemiradzkiego. A także wiele innych (moje serce skradł „Sejm bociani” Władysława Maleckiego).

Do spacerów po Rynku Głównym chyba zachęcać nikogo nie trzeba?:) Warto wejść do Kościoła Mariackiego, przejść się bocznymi uliczkami, zajrzeć do Jamy Michalika (osobiście odradzam jednak zamawiania tam czegokolwiek – dlaczego? Sprawdź TUTAJ) oraz na wieżę ratusza, by zobaczyć miasto z lotu ptaka. Warto zrobić to zarówno za dnia jak i wieczorem 🙂

Udać się do Kościoła na Skałce (który moim zdaniem już sam w sobie jest urokliwy i malowniczo położony). Znajduje się tu Krypta Zasłużonych na Skałce, gdzie pochowani są m.in. poeta Wincenty Pol, pisarz Józef Ignacy Kraszewski, poeta Adam Asnyk, malarz i poeta Stanisław Wyspiański, poeta Czesław Miłosz, malarz Henryk Siemiradzki, malarz Jacek Malczewski.

Poczuć klimat Kazimierza – przejść się Trasą Zabytków Żydowskich, pooglądać witryny, przysiąść w paru knajpkach (Ulica Krokodyli czy Singer), zwiedzić synagogę Remuh oraz oddać się zadumie na sąsiednim cmentarzu żydowskim (bilet łączony dla dorosłego 10zł ), zajrzeć do księgarni Austeria znajdującej się w byłej synagodze oraz do restauracji Hevre, również mieszczącej się w dawnej bożnicy.

Wspiąć się na jeden z kopców – my weszliśmy na Kopiec Krakusa, skąd mogliśmy lepiej przyjrzeć się… smogowi nad miastem. Oj tak, stamtąd prezentował się doskonale…

Jest i „smok”

Idąc na Kopiec Krakusa, chcąc nie chcąc raczej zajdzie się na Podgórze – to dzielnica, która stanowi niemal osobne miasteczko. Na Podgórzu znajduje się małomiejski ryneczek otoczony niskimi kamieniczkami, w których kryje się wiele sympatycznych knajpek (np. Stopklatka). Najłatwiej dotrzeć tu z Kazimierza za pomocą pieszo-rowerowej kładki Bernatki (nazwanej na cześć zakonnika – Ojca Laetusa Bernatka), która zresztą może być atrakcją samą w sobie. Dlaczego? Przekonajcie się sami!:)

Schody pełne cytatów:)

Zrobić długi spacer wzdłuż Wisły – bulwarami wróciliśmy z Podgórza aż pod Wawel. Romantycznie, zimowo – bajka! 🙂 Czy na zdjęciu poniżej dostrzegacie na horyzoncie jeden z kopców? 🙂

Zajrzeć do paru kościołów – nam zapadły w pamięć szczególnie: Kościół św. Apostołów Piotra i Pawła (znajduje się tu krypta Piotra Skargi oraz Sławomira Mrożka; w świątyni zawieszone jest najdłuższe w Polsce wahadło Foucaulta), Kościół Św. Andrzeja (z zewnątrz romański, wewnątrz barokowy), czy też Kościół Św. Krzyża (zwróćcie uwagę na filar!)

 

Zjeść krakowskiego obwarzanka – nie zapomnijcie 🙂

Okrążyć stare miasto – planty skradły moje serce! Rzucić okiem na mury, baszty i Barbakan;)

Co jeszcze?

  • Przypatrzeć się krakowskim drzwiom i bramom! Odnaleźć te najpiękniejsze.. 🙂

  • Wybrać się na sztukę do Teatru Słowackiego
  • Odkryć podziemia Rynku Głównego – „Śladem europejskiej tożsamości Krakowa” – to jedna z nowszych atrakcji
  • Wpaść na herbatkę do „Damy z gronostajem” w Muzeum Książąt Czartoryskich
  • Zadumać się w Kwaterze Zasłużonych na Cmentarzu Rakowickim (odwiedzić Zbyszka Wodeckiego i Szymborską)

Jeśli macie więcej czasu, wypuśćcie się za Kraków i odwiedźcie:

  • Wieliczkę – 15 km od Krakowa lub Bochnię (obie na UNESCO) – 42 km od Krakowa
  • Zamek w Przegorzałach – 9 km od Krakowa (widok na Wisłę)
  • Zamek królewski w Niepołomicach – 24 km od Krakowa
  • Opactwo Benedyktynów w Tyńcu (Pomnik Historii) – 15 km od Krakowa (ok 25 minut  autobusem miejskim ) – latem z Krakowa do Tyńca pływają stateczki wycieczkowe:)
  • Dawny niemiecki obóz zagłady Auschwitz-Birkenau (UNESCO) – 65 km
  • Wadowice – 52 km (miasto Karola Wojtyły)
  • Kalwarię Zebrzydowską (UNESCO) -38 km
  • Urokliwą Lanckoronę – 38 km
  • Któryś z drewnianych kościołów południowej Małopolski – najbliższy znajduje się w Lipnicy Murowanej – 56 km
  • Tarnów – 83 km (ryneczek)

Wieliczka

Pod ziemią w kopalni soli

Opactwo Benedyktynów w Tyńcu

Nad samą Wisłą


W klasztorze

 

W jaki sposób można zaoszczędzić w Krakowie na wstępach do atrakcji? 

Z pewnością jednym ze sposobów może być zakup Krakowskiej Karty Turystycznej – koszt 2-dniowej to 100 zł, 3-dniowej to 120 zł. Obejmuje ona znaczną część krakowskich atrakcji. Lista TUTAJ

Inną opcją może być odwiedzanie atrakcji w tzw. dni wolne. Nam udało się zaoszczędzić sporo:

  • W sobotę 12 zł na Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego (wystawa stała)
  • W niedzielę 18 zł na Komnatach Królewskich na Wawelu (w godzinach 10:00-16:00 – wstęp wolny – należy pobrać w kasie wejściówkę, ostatnie wejście o 15:00, kasa czynna do 14:45. Warto dodać, że w sezonie zimowym bilet normalny jest tańszy o 2 zł niż latem. Katedrę oraz grobowiec Kaczyńskich można zawsze oglądać bezpłatnie. Za krypty królewskie się płaci.
  • W niedzielę 20 zł na Galerii Sztuki Polskiej XIX wieku
  • Każdego dnia – 10 zł w Kościele Mariackim – za pomocą wejścia przez strefę modlitwy – weszliśmy cichutko i pomilczeliśmy, podziwiając wnętrze bazyliki i ołtarz (który niestety był strasznie słabo oświetlony – nie wiem, czy podświetlają go dla grup zorganizowanych ale jeśli nie, wkurzyłabym się na miejscu kogoś, kto zapłacił 10 zł za wstęp). Cóż, znacie nasz stosunek do płatnych kościołów. Nikt nie sprawdzał, czy się modliliśmy;)

Łącznie 60 zł na osobę w 4 obiektach 🙂

Comments:

  • 23 stycznia 2019

    To Kraków jakiego nie znałam.Mam ogromne zaległości,przyznaję.Przepiękne zdjęcia i ta zimowa szata-magiczne miasto.Dobry pomysł na wyjazd w grudniu-mniej turystów i zachwycająca atmosfera.Do tego fajne towarzystwo-widać wszystko zagrało.Bomba:)

    reply...

post a comment